sobota, 27 grudnia 2008

"Nie ma święta bez wina."

Tak kiedyś powiedział ktoś mądry pewnie :) No muszę Wam powiedzieć, że u mnie trochę było wina- ale nie Carlo :) i może dlatego to skończyło się bólem głowy:)
No i tak święta święta i po świętach jak to mówią...

Zanim zacznę cokolwiek dalej to chcę na forum złożyć naszej koleżance Chudzi serdeczne życzenia z okazji tego, że urodziła się dwadzieścia x lat temu :)

Do końca roku zostały tylko 4 dni. I znowu człowiek o rok starszy- co wcale nie znaczy mądrzejszy :P w moim przypadku. No ale mój licznik stanął na 20tce i tak do śmierci już zostanie :)

W święta nie robiłam nic ciekawego... tylko...

Dowiedziałam się, że UWAGA!! Mikołaj jeździ oplem :P
A było to tak... Mój kuzyn (kochany synek) Jakub mówi do mnie tak:
"Iza a wiesz co Mikołaj to naprawdę istnieje- ja myślałem, że to nieprawda, ale jak jechaliśmy z tatą po południu to ON
wsiadał do opla
pod kauflandem :)
a potem jak wróciliśmy wieczorem to już prezenty były"

Robiłam też wiele dziwnych rzeczy... bo nawet nie miałam czasu w sumie poleżeć przed TV :(
no ale w Poznaniu to nadrobię :)

by Cienks

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz