niedziela, 11 stycznia 2009

niedzielna nuda...

Zamiast się uczyć postanowiłam, że coś napisze, bo reszta jakoś się nie kwapi:)

wracając do historii.... PIĄTKU:)

Od tamtej pory sąsiada nie spotkałam więc myślę, że nerwy już mu opadły... :)
Ogólnie chciałam podziękować za mały bałagan :P jak na was to grzecznie było- nawet Chudzi nic nie stłukła...
Dużo w sumie to ja się nie dowiedziałam o Was :) tak naprawdę, trzeba przyznać, że jedynym i najlepszym sposobem na poznanie drugiej osoby jest po prostu bycie z nią... no i czas... pamiętajcie dziewczyny im więcej czasu upłynie tym lepiej się poznamy...
Jeśli chodzi o mnie- i aluzje związane z tym, że mało o sobie mówię :) To chce Wam powiedzieć, że ja wcale nie jestem interesującym człowiekiem... a niektórych rzeczy nie mówię, ponieważ pytacie tylko o przeszłość, a mi wydaje się ważniejsza teraźniejszość i bliska przyszłość. Poza tym ważniejsze jest chyba poznawanie przez czyny, gesty, słowa a nie przez moje monotonne opowiastki o swoim dziwnym życiu :P

Ale póki co nie żałuję, że Was poznałam:)

No dobra a wracając do rzeczywistości to zamiast się uczyć to ja jak zwykle zajmowałam się głupotami np. wymyśliłam nową sztukę walki nazwaną przez Karolę "cienkusierą" :) Zajęcia odbywają się często :P ale wpisowe to Carlo koniecznie różowe...

by Cienks

2 komentarze:

  1. "Ale póki co nie żałuję, że Was poznałam:)"

    no wiesz co? ;P
    .|..

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie, no myślę, że nigdy nie będziesz żałowała :)

    OdpowiedzUsuń