No i mamy kolejny rok- w sumie pewnie nic się nie zmieniło póki co- choć Magda mi obiecała, że coś się zmieni ... zobaczymy :)
I jesteśmy o rok starsze- co w moim przypadku nie znaczy mądrzejsze...
Żulinioo coś tam narzeka, że nie ma przemyśleń - może to dobrze- bo ja to mam. Nawet za dużo. No ale dziś mówili w TV, że w poniedziałek 90% Polaków będzie miało depresję poświąteczną, więc może stąd te moje przemyślenia...
Co do przemyśleń to raczej mam parę z ubiegłego roku... tych wesołych i tych smutnych. Dochodzę jednak do wniosku, że życie jest zbyt piękne żeby tym wszystkim się przejmować- poza tym komplikacje są dobre, bez nich byłoby nudno...
Co do Sylwestra to jeszcze się nie wykurowałam, ale na szczęście mówię już lepiej... No ale jak sylwester trwa 3 dni to nie dziwcie mi się. Poza tym już nie piję do lutego! Kładę się spać w nocy a nie nad ranem i wstaje rano a nie po południu. Kiedyś trzeba się ustatkować! Mam jeszcze kilka innych postanowień, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie dlatego się nie chwalę :P
Co do życzeń noworocznych- to życzono mi faceta- ale ja dochodzę do wniosku, że jeden to może nie da mi rady:)
a ja chciałabym Wam życzyć, abyście nie przesadzały z marudzeniem, z nauką i z głupotami!
Poza tym, wierzcie bardziej w siebie- to podobno wiele ułatwia (choć ja nie jestem dobrym przykładem:P )
no i jeszcze marzeń, marzeń, marzeń...
PS. co do moich próśb noworocznych- to chciałabym, abyście nie zapominały o naszym blogu!
by Cienks
I jesteśmy o rok starsze- co w moim przypadku nie znaczy mądrzejsze...
Żulinioo coś tam narzeka, że nie ma przemyśleń - może to dobrze- bo ja to mam. Nawet za dużo. No ale dziś mówili w TV, że w poniedziałek 90% Polaków będzie miało depresję poświąteczną, więc może stąd te moje przemyślenia...
Co do przemyśleń to raczej mam parę z ubiegłego roku... tych wesołych i tych smutnych. Dochodzę jednak do wniosku, że życie jest zbyt piękne żeby tym wszystkim się przejmować- poza tym komplikacje są dobre, bez nich byłoby nudno...
Co do Sylwestra to jeszcze się nie wykurowałam, ale na szczęście mówię już lepiej... No ale jak sylwester trwa 3 dni to nie dziwcie mi się. Poza tym już nie piję do lutego! Kładę się spać w nocy a nie nad ranem i wstaje rano a nie po południu. Kiedyś trzeba się ustatkować! Mam jeszcze kilka innych postanowień, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie dlatego się nie chwalę :P
Co do życzeń noworocznych- to życzono mi faceta- ale ja dochodzę do wniosku, że jeden to może nie da mi rady:)
a ja chciałabym Wam życzyć, abyście nie przesadzały z marudzeniem, z nauką i z głupotami!
Poza tym, wierzcie bardziej w siebie- to podobno wiele ułatwia (choć ja nie jestem dobrym przykładem:P )
no i jeszcze marzeń, marzeń, marzeń...
PS. co do moich próśb noworocznych- to chciałabym, abyście nie zapominały o naszym blogu!
by Cienks
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz