Dobry wieczór! ;>
I na mnie przyszła pora, Iza krzyczy, że mam zacząć udzielać się tu razem z Wami, a Izie, jak każdy wie, podskakiwać nie wolno - więc jestem ;) jak na leniucha przystało 100 razy zabierałam się za to, ale zapału brakło. A że teraz choruję i wybłagałam zwolnienie z zajęć, to i czas się znalazł i chęci ;)
O tylu to sprawach chciałam już Wam napisać, święta za nami, sylwester - dużo wrażeń. Chociaż mi upłynęły przede wszystkim w atmosferze zimowego snu przerywanego maratonami "seksu w wielkim mieście". Kablówka to zło ;P ale, było minęło.
Wcześniej ktoś poruszył temat postanowień noworocznych. Tu mogłabym polać trochę wody. Dużo zmian przydałoby się w tym moim niepoukładanym życiu. Jak bardzo ono niepoukładane to chyba Iza wie najlepiej, wystarczy zajrzeć do mojego pokoju i voila ;> dlatego, tutaj, wszem i wobec ogłaszam - koniec szaleństw, tracenia głowy, szkolnej głupawki, grania w kalambury na kurniku, oglądania seriali, marnowania czasu, robienia z siebie głupka, odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę i... mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Pora się ustatkować. Zaległości na uczelni narastają a potem o, budzę się z ręką w nocniku. Tak być nie będzie, tak powiem. Koniec, finito i w ogóle. Od tej pory wprowadzam żelazne zasady, plany, a plan zawsze jest święty! To znaczy, no, hm, może, tak jakby........ od jutra wprowadzam ;P ach, no i najważniejsze, najgorsze, najstraszniejsze. Koniec z alkoholem! Swoje już w życiu wypiłam, ze znajomymi i tymi, co gorsza, nieznajomymi. I dumna z tego nie jestem ;P chociaż kiedy znajdzie się okazja, Carlo Rossi nie wzgardzę, nigdy! ;> a propos... jak to mówią o mężczyznach: mają dwie okazje do picia, pierwsza - kiedy pada, druga - kiedy nie pada ;P
i tym oto pozytywnym akcentem zakończę na dziś.
ps. wszystkim piszącym jutro koło - powodzenia!
ps2. pozdrowienia z chusteczkolandii ;D
ps3. i tak wiem, że z tych postanowień nic nie będzie, nic a nic.
ni hu hu ;>
I na mnie przyszła pora, Iza krzyczy, że mam zacząć udzielać się tu razem z Wami, a Izie, jak każdy wie, podskakiwać nie wolno - więc jestem ;) jak na leniucha przystało 100 razy zabierałam się za to, ale zapału brakło. A że teraz choruję i wybłagałam zwolnienie z zajęć, to i czas się znalazł i chęci ;)
O tylu to sprawach chciałam już Wam napisać, święta za nami, sylwester - dużo wrażeń. Chociaż mi upłynęły przede wszystkim w atmosferze zimowego snu przerywanego maratonami "seksu w wielkim mieście". Kablówka to zło ;P ale, było minęło.
Wcześniej ktoś poruszył temat postanowień noworocznych. Tu mogłabym polać trochę wody. Dużo zmian przydałoby się w tym moim niepoukładanym życiu. Jak bardzo ono niepoukładane to chyba Iza wie najlepiej, wystarczy zajrzeć do mojego pokoju i voila ;> dlatego, tutaj, wszem i wobec ogłaszam - koniec szaleństw, tracenia głowy, szkolnej głupawki, grania w kalambury na kurniku, oglądania seriali, marnowania czasu, robienia z siebie głupka, odkładania wszystkiego na ostatnią chwilę i... mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Pora się ustatkować. Zaległości na uczelni narastają a potem o, budzę się z ręką w nocniku. Tak być nie będzie, tak powiem. Koniec, finito i w ogóle. Od tej pory wprowadzam żelazne zasady, plany, a plan zawsze jest święty! To znaczy, no, hm, może, tak jakby........ od jutra wprowadzam ;P ach, no i najważniejsze, najgorsze, najstraszniejsze. Koniec z alkoholem! Swoje już w życiu wypiłam, ze znajomymi i tymi, co gorsza, nieznajomymi. I dumna z tego nie jestem ;P chociaż kiedy znajdzie się okazja, Carlo Rossi nie wzgardzę, nigdy! ;> a propos... jak to mówią o mężczyznach: mają dwie okazje do picia, pierwsza - kiedy pada, druga - kiedy nie pada ;P
i tym oto pozytywnym akcentem zakończę na dziś.
ps. wszystkim piszącym jutro koło - powodzenia!
ps2. pozdrowienia z chusteczkolandii ;D
ps3. i tak wiem, że z tych postanowień nic nie będzie, nic a nic.
ni hu hu ;>
Najpierw skarcę Karolę, że mnie jak tyrana przedstawia "NO NO" :P
OdpowiedzUsuńDobra a teraz ciocia dobra rada coś powie:
KAROLA po co postanowienia! Nie wiesz, że życie jest piękne! :) nawet jak się śmierdzi moczem :P
Karola, świetny tekst;) pozdrowionka
OdpowiedzUsuńhehe..i stanę w obronie Izki--> Izka nie jest aż takim tyranem :P hehe hihi, 3majcie sie dziewczynki :)
OdpowiedzUsuńIza, nie kłam! dzisiaj zachowałaś się jak prawdziwy pener ;P
OdpowiedzUsuńcytat, Iza do Magdy: "nie rób tego, ja dzisiaj jestem dresem, nie rób tego, bo dostaniesz pałką!"
no więc fakty mówią same za siebie ;D